
1. JEDZ!
Prosta zasada z cyklu „swędzi – więc podrap”. Ale takie są najskuteczniejsze. Jeśli ktoś myśli że jedząc tyle samo i do tego po prostu ćwicząc powiększy swoje mięśnie grubo się myli. Jedz dużo jeśli chcesz być wielki!
2. JEDZ PRAWIDŁOWO
Tym razem już bardziej skomplikowana reguła. Każdy słyszał zapewne że większe mięsnie to przede wszystkim odpowiednia dieta. Każdy słyszał, ale czy każdy się do tego stosuje? Nie… Zapewne już w głowie komponujesz wymówki jak to dieta nie jest możliwa u Ciebie… Nie wnikam w Twój stan finansowy, tryb życia, ani preferencje kulinarne Twojego pudelka (a przecież dwa razy gotować nie będziesz….). Po prostu postaraj się by w każdym posiłku było źródło dobrego białka takiego jak:
-mięso ryb
-mięso z drobiu
-jajka
-serek wiejski
-mięso wołowe
oraz jak najmniej przetworzone węglowodany oraz zdrowie tłuszcze. Nie dopuszczaj do sytuacji gdy jesz same węglowodany, białko czy tłuszcze. Marnujesz potencjał.
3. JEDZ CZĘSTO
Wydawać by się mogło że trzy posiłki w ciągu dnia to już całkiem zdrowe żywienie. Jednak czy zwykły człowiek je tyle co gość jedzący już naprawdę dużo, a wciąż świecący żebrami na siłowni? O nie…. On je naprawdę wiele.
Organizmowi łatwiej jest dysponować składnikami odżywczymi gdy ma ja podawane częściej, w kliku mniejszych posiłkach. W dodatku pakowanie do naszego ciała dużych ilości papu na raz może zwyczajnie rozstroić nam żołądek – „rośniemy podczas odpoczynku, w domu nie na siłowni” – w kibelku w bólach też nie…
Dlatego polecam dodanie nawet jednego posiłku do stereotypowego czczenia trójcy „śniadanie, obiad, kolacja”
4. TRENUJ
„Poważnie?” ;) Tak, właśnie namawiam do ćwiczenia na poważnie. Nie chodzi mi o to żeby ćwiczyć ciężej, czy zacząć się w końcu brać za swoje „150 na klatę”. Trenujcie mądrzej! Bo po co ćwiczyć, i męczyć się nadaremno? Jak już jesteście na siłowni i chcecie powiększyć obwody:
-skup się na ćwiczeniu, nie na gadaniu (pogadasz po sprawnym i szybszym treningu niż zwykle)
-nie ćwicz dłużej jak 1,5h (nawet mistrzowie więcej nie ćwiczą)
-staraj się odpoczywać odpowiednio długo nawet do 3 minut (krótkie przerwy zostaw ludziom chcącym uzyskać definicje a nie rozmiary)
-trzymaj się podstawowych ruchów (wyciskanie na płaskiej, przysiad, martwy ciąg, wiosłowanie sztangą)
-nie katuj się do granic sił, nie pomoże Ci to tak naprawdę powiększyć rozmiarów a siłę tylko w niewielkim stopniu. Zawsze zostawiaj sobie powtórzenie zapasu w serii.
5. MIEJ Z TEGO RADOŚĆ
Nie da się niczego osiągnąć nie poświęcając temu czasu… Budowanie mięśni – wymaga duuużo czasu. I tu trzeba myśleć strategicznie. Musisz zadbać by mięć radość z ćwiczeń i poprawiania swojego wyglądu i stanu zdrowotnego. W miesiąc czy dwa bez naprawdę dużych nakładów finansowych nie da się diametralnie zmienić chuderlaka w naprawdę napakowanego faceta. A wiadomo – człowiek nie maszyna. Jeśli interesuje go tylko efekt – a nie sam proces tworzenia nowego wizerunku to każdy trening będzie jak ciężka praca. W naszej głowie aby był odprężeniem po niej!
Dobrymi pomysłami są:
-częsta zmiana ćwiczeń
-zabieranie odtwarzacza MP3 z ulubioną muzyką
-oglądanie filmów motywujących przed treningiem
-dobór partnera treningowego w towarzystwie którego dobrze się czujemy
-robienie sobie zdjęć NIE CZĘSCIEJ niż co 2 tygodnie by móc obiektywnie oceniać swoje postępy (robiąc częściej możemy nie zauważyć drobnych różnic)
-notowanie postępów w sile
-robienie sobie cyklicznych przerw od treningu by zregenerować ciało i ducha